Reboot sceny Atari? - marzenie citej gowy - Ooz

W wiecie mediw takich jak film, czy gry wideo w ostatnim czasie czsto podejmuje si tematyk odwieania popularnych sprzed lat tytuw/serii - dochodzi to tzw. reboot'u, i tak np. doczekalimy si nowej historii straszcego nas w latach 80 - Freddego Krugera, nowej wizji Batman'a czy te mamy moliwo zagrania w nieznane przygody ksicia z Persii. Przykadw jest mnstwo, efektem takiego zabiegu, oprcz  wzgldw finansowych ma by przycignicie nowej publicznoci. Oczywicie cay ten filmowo-growo-biznesowy wiat pozostawiamy z boku, chodzi o sam pomys zamknicia pewnego etapu i odwieenia na miar obecnych czasw wanie sceny Atari - to jest moje marzenie. Ale czy to przypadkiem nie jest marzenie "citej gowy"? Rozwizanie zagadki na kocu artykuu. Aktywnie udzielam si na scenie od 7 lat, jest to wystarczajcy czas, aby podsumowa swoje dokonania, wysun pewne wnioski z obserwacji demosceny i ewentualnie zadecydowa o swoim dalszym scenowym losie. Przyznaj, e w pierwszych latach swojej aktywnoci, z "klapkami na oczach" podekscytowany "robieniem czegokolwiek" na scenie nie zawracaem sobie gowy kondycj naszej demosceny. Sytuacja zmienia si diametralnie dwa lata temu, kiedy to rozczarowany iloci i jakoci produkcji z party w Guchoazach postanowiem wyrazi swoje niezadowolenie w bardzo popularnym (co si okazao) wtku na Atari Area - "Quo Vadis scena?". O tym jak zakoczy si owy wtek wszyscy wiemy - dla przypomnienia - nie odpowiedzi na zadane pytanie, lecz obnaeniem niektrych saboci naszej sceny. Obecnie sytuacja nie ulega wikszej poprawie, dlatego zamiast trwa w tej "nieustajcej agonii" proponuj aby si nad tym wszystkim zastanowi, poegna obecny marazm sceny i wcisn przycisk z napisem "reboot". 
Prosto napisane, trudne do zrobienia, przede wszystkim aby taki reboot by moliwy naleaoby ustrzec si obecnych bdw i speni poszczeglne warunki. Pierwsze i najwaniejsze - ludzie to scena, naley wic zadba o dobr atmosfer panujc na scenie (ju widz u niektrych umieszek pod nosem). Doskonale wiemy, e co pewien czas (niewane, na ktrym) forum  jestemy wiadkami konfliktw o wymiarze PERSONALNYM, ktre NIE MAJ NIC WSPLNEGO z istot zaoonych serwisw/czy demosceny. Oczywicie konflikty te z natury s bardzo atrakcyjne (wreszcie co si dziej!!) s sposobem na prezentacj swojej wyszoci oraz dowodem na kolesiostwo. Powtrz: Czy takie s zaoenia sceny ?? Chyba tylko PSEUDOSCENY, poza tym to dziecinada. Jest nas zdecydowanie za mao i nie po to czy nas jedna pasja aby dodatkowo utrudnia  sobie ycie podziaami. Szanujmy si!

Drugi aspekt, ktry naley poruszy to hermetyczno sceny. Kto powie "przecie s zloty, sztaby, dedykowane serwisy - Czowieku, scena na Ciebie tylko czeka". W poowie tutaj si zgodz, na pewno w kwestii serwisw scenowych - nie jest le, dostp do podstawowych informacji jest. Gorzej jest z "otwartoci" organizowanych imprez - tutaj w wikszoci uczestnikami s  osoby, ktre znaj si od kilkunastu lat, dla nich jest to wspaniaa okazja do wspomnie w biesiadnej atmosferze gdzie czsto tematy atarowskie schodz na dalszy plan - dla kogo zupenie nowego przyjemno ta moe/jest wtpliwa. Co mona zrobi w kwestii przycignicia i zainteresowania nowych osb scen Atari? Kiedy to o gwnej imprezy czyli tzw "kompoty" nawalaj. Naleaoby zadba o uatrakcyjnienie zlotw/sztabw w postaci seminariw/warsztatw,poruszajcych jeden z tematw skadowych demosceny ,bd te sceny gier - moliwoci mnstwo. Wymaga to znacznego zaangaowania, szczerych chci i planowania na dugo przed terminem imprezy.

Obecnie kada atarowska impreza jest git, tyle e pniej z perspektywy czasu przypomina to bardziej styp, po ktrej boli gowa. O prawdziwym copy-party nie ma co mwi, oczywicie to moje zdanie.

Kolejnym potrzebnym czynnikiem dla dobrze dziaajcej demosceny jest wzajemna motywacja. U nas tego brakuje, nie wiem czym to jest spowodowane: zazdroci ,e kto jest lepszy, moe zaoeniem z gry , e to i tak nie ma sensu poniewa si nie uda, no chyba e po prostu zamiast co robi to lepiej jest gada "o dupie Marynie" - a takie tematy przewaaj w ostatnim czasie. Tego nie ma nigdzie indziej, obserwujc portale scenowe innych platform na bieco mona znale informacje co kto zamierza zrobi i wszystko to na zasadzie zdrowej konkurencji. Brakuje dzielenia si wiedz - wiadomo e najlepiej jest czym zaskoczy, ale nie na scenie gdzie koderw jest niewielka garstka, brakuje tematw/warsztatw ktre rozwijayby sztuk tworzenia produkcji scenowych, brak zainteresowania co do metod/technologii uytych w demach/intrach - przykad demo "Ilusia" ktre w nowatorski sposb wykorzystujc stare efekty, otwiera drog do zastosowania w demach tak podanego design'u. Czy kto po Ilusii prbowa si mierzy z t moliwoci? 
Nie..Czemu? 
Dodatkowo bardzo czsto brakuje konstruktywnej krytyki, zazwyczaj wszystkie produkcje s od razu topowe  i spenione, a jak s "cienkie" to o nich si nie pisze  ....brak krytyki porednio de-motywuje autora. No c bez wzajemnej motywacji, wymiany dowiadcze, czy nawet podzieleniem si pomysem i szczeroci (konstruktywnej krytyki) to o nowych dobrych produkcjach mona zapomnie. Dotyczy to rwnie sceny gier, ktra jest czasem pierwsz przystani dla nowego kodera. Niestety corocznie obserwuje si wysyp "gier-popierduek", jeli si myl - to prosz drogi czytelniku zrb rachunek sumienia i odpowiedz na pytanie " Ile czasu powiecie nowo powstaym grom Atari? " Tu wieoci rwnie potrzeba, do gier snejko-tetriso-sokoban'o podobnych.

Dobra, do marudzenia, aspektw do lepszego funkcjonowania sceny atari jest wicej, poruszyem te ,ktre uwaam za najwaniejsze dlatego warto rwnie zapozna si z analiz obecnej sytuacji demosceny w szczegowym artykule Irwina - "Scena Atari".

Moja prawda sceny jest okrutna - lata wietnoci dekady za nami, dema zestarzay si paskudnie, brak  zainteresowania maym Atari w wiecie (ostatni "sukces scenowy zauwaony w wiecie" to intro Pure - 3 miejsce w Best Oldskool Demo 2008 w serwisie 4sceners.de - Ha, kto o tym wiedzia?) gry powielaj stare schematy, serwisy pomau rozdrabniaj si na drobne. 
By moe zagalopowaem si z t krytyk za bardzo do przodu ....ale dlatego wanie marzy mi si reboot sceny Atari wanie teraz. Marzenie citej gowy? NIE, jeli popatrzy si na scen C64.TAK, jeli popatrzy si na obecne zaangaowanie naszej sceny.

Czas to zmieni, jak nie teraz to kiedy? - nastpnej generacji sceny Atari nie bdzie.

Ooz/Agenda/LR - luty 2011
